Gdy spadają aniołowie =============================================== Tak wysoko ponad światem aniołowie Oglądają nas śpiących tej nocy A pod spodem most z gwiazd Śnimy w przekonaniu o bezpieczeństwie Ale może to sen wyśnił nas Unoszących się wraz z mewami Siedzących okrakiem na grzbietach orłów Kiedy aniołowie spadają Cienie na ścianie W nawoływaniach piorunów Coś prześladuje nas wszystkich Gdy aniołowie spadają Zdejmij krzyż twojego ojca Delikatnie ze ściany A cień ciągle pozostanie Zobacz upadki kościołów W potężnych sklepieniach dźwięku Wszystko co zawierają A jednak wszystkie rozdarte dusze Wszystkich rozdartych ludzi Szukających swoich zagubionych domów Wleką się do ruin Z poziomych równin Aby szperać pośród grobowców Kiedy aniołowie spadają Cienie na ścianie W nawoływaniach pioruna Coś przesladuje nas wszystkich Gdy aniołowie spadają Oto moje stopy Oto moje ręce Oto moje dzieci A to moje żądania Sprowadź anioły Weź ich z moich oczu Bo nigdy nie chcę widzieć Milionów słońc o północy Twoje ręce są puste Ulice są puste Nie możesz nami kontrolować Nie możesz już więcej nami kontrolować