Coś Co Powiedział Chłopiec ================================================= Kiedy ruszaliśmy na tą wyprawę Nie mieliśmy żadnych wątpliwości Patrzyliśmy przed siebie Znaleźnilibyśmy to, co byśmy znaleźli Odwagę czerpaliśmy z naszej liczebności Nie obawialiśmy się tego, czego szukaliśmy Czasem przemnkął gdzieś z boku cień Szybko jendak znikał Ale nasze myśli wciąż powracały Do czegoś co powiedział chłopiec, kiedy ruszaliśmy Rzekł "Już nigdy nie ujrzycie naszych twarzy Zostaniecie pokarmem dla padlinożerców" Dziś z każdym krokiem Nasze myśli błądziły gdzieś Od dzikiego wiatru nad wrzosowiskiem Do słów syna kapitana Coś co powiedział chłopiec Coś co powiedział chłopiec Coś co powiedział chłopiec Coś co powiedział chłopiec Siedzieliśmy w kręgach przy ogniskach Rozmawialiśmy o ponurym wieczorze Chmury były niczym mroczni jeźdzcy Przesuwający się na tle Księżyca Powiedzieliśmy o naszych obawach kapitanowi I zapytaliśmy co jego syn mógł wiedzieć Albowiem nigdy nie zaszlibyśmy tak daleko By stać się karmą dla ptaków Dziś z każdym krokiem Nasze myśli błądziły gdzieś Od dzikiego wiatru nad wrzosowiskiem Do słów syna kapitana Coś co powiedział chłopiec Coś co powiedział chłopiec Coś co powiedział chłopiec Coś co powiedział chłopiec Gdy obudziłem się tego ranka Słońce było czerwone jak krew Zapach płonących ciał Twarze w błocie Jestem martwy, czy żyję jeszcze? Zbyt się boję, by się przejmować, zbyt się boję, by wiedzieć Zbyt się boję, by spojrzeć za siebie Na ucztę ptaków Powiedzieliśmy o naszych obawach kapitanowi I zapytaliśmy co jego syn mógł wiedzieć Albowiem nigdy nie zaszlibyśmy tak daleko By stać się karmą, karmą dla ptaków Karmą dla ptaków Karmą dla ptaków Coś co powiedział chłopiec...