Ta Kowbojska Piosenka ================================================== Przez całą noc przemierzaliśmy bezkresną pustynię Nie było Księżyca, by oświetlić nam drogę I choć gasło coraz więcej gwiazd Nie mieliśmy sumienia, żeby się pomodlić Nasze konie pędziły, jakby je diabeł gonił Ich kopyta nie dotykały ziemii Tak, nie once jest mi wycie szarego wilka Ale jestem pewnien, że nigdy nie złyszałem tego dźwięku To się źle skończy na Sądzie Ostatecznym Czy Jezus mnie skarci, jeśli się pomodlę? Ta kowbojska piosenka, to jedyne co znam Co sprowadzi mnie do Twych ramion Jesteś odległym słońcem, jesteś iskrzącym się światłem Dziś w nocy będziesz mym świecącym Syriuszem Byłem najpodlejszym z podłych na tej planecie Byłem grzesznikiem przez całe me życie Kiedy żyłem z ręką na spuście Nie miałem powodu zmieniać się Kaznodzieja zapytał mnie, czy przyjmę zmartwychwstanie By odessać truciznę z mego życia Jako egzysntencjonalny, kowbojski przestępca Zważyłem jego słowa na ostrzu mego noża To się źle skończy na Sądzie Ostatecznym Czy Jezus mnie skarci, jeśli się pomodlę? Ta kowbojska piosenka, to jedyne co znam Co sprowadzi mnie do Twych ramion Jesteś odległym słońcem, jesteś iskrzącym się światłem Dziś w nocy będziesz mym świecącym Syriuszem Każdej nocy Każdej nocy Wszystko jest tak dalekie Ta kowbojska piosenka, to jedyne co znam Co sprowadzi mnie do Twych ramion Ta kowbojska piosenka, to kowbojskie życie Dziś w nocy będę Twym Syriuszem Syriuszem Syriuszem Syriuszem...