Historia O Duchach ========================================= Obserwuję zachodnie niebo Słońce tonie Gęsi odlatują na południe To mnie wprawia w zamyślenie Nie tęskniłem za tobą zbytnio Nie cierpiałem To co mnie nie zabiło Uczyniło mnie tylko twardszym Czuję nadchodzącą zimę Jej lodowatą potęgę, Teraz w świetle ogniska Rozprawa ciągnie się dalej Kolejna noc w sądzie Ten sam stary proces Te same stare pytania Te same zaprzeczenia Cienie zbierają się wokół coraz bliżej Jak sędziowie przysięgli Poszukuję odpowiedzi W żarze ogniska Dlaczego zniknąłem wtedy Na cały ten grudzień? Udzielam standardowej odpowiedzi "Nie pamiętam" Kolejna zima nadchodzi Jej lodowate palce zaciskają się Na mych kościach Owe wspomnienia nigdy nie śpią A wszystkie te różnice Płaszcz, który pożyczyłem Podtrzymaliśmy te rozstępy Dlaczego ma z tego wynikać, że Musiałem ciebie kochać? Cóż to za siła, która wiąże gwiazdy? Noszę tą maskę, by ukryć me blizny Cóż to za moc, która porusza pływami? Nigdy nie mogłem znaleźć kryjówki Co porusza Ziemię dookoła Słońca? Cóż mogłem zrobić jak nie biec i biec? Bałem się kochać, bałem się zawieść Maszt bez żagla Księżyc jest jak paznokieć I powoli tonie Kolejny dzień się zaczyna I teraz się zastanawiam Ta obojętność Była moim dziełem Kiedy tak naprawdę wszystko co robiłem Robiłem dla Ciebie Byłaś mą gwiazdą przewodnią Byłaś mym odniesieniem Byłaś piracką mapą Do zaginionego skarbu Skoro to wszystko było prawdziwe Ku memu zaskoczeniu Postępowanie sądowe kończy się Czas, żebym się przyznał Musiałem ciebie kochać Musiałem ciebie kochać