Jutro Się Przekonamy ======================================================== Ulice są mokre światła muszą jeszcze Rzucić swój krzykliwy blask na scenę Mam za krótką spódnicę Rajstopy mi się zbiegły A nowe obcasy mnie dobijają Druga paczka papierosów Noc mija powoli, ale czasu jest jeszcze wiele Oto zbliża się jan ze swego drugiego życia Być może jedzie do żony Ale zwolni, rzuci okiem Nauczyłem się czytać z nich jak z książek Jest już w pół do jedenastej Ale oni wrócą Reflektory w deszczowej ulicy Sprawdzam, upewniam się, że to nie obława Mrugam, uśmiecham się, macham ręką Zatrzymuje się i zdaje się rozumieć Że musimy dokonać małej tranzakcji Mówię mu, że serce mi pęknie Jeśli nie jest hojnym człowiekiem Wsiadam do jego vana Mówią, że najtrudniejszy jest pierwszy raz Później to już kwestia przyzwyczajenia Oni mają pieniądze, ja mam czas Moją jedynią zbrodnią jest bycie pięknym Pytacie jakiej przyszłości szukam Mówię, że to moja sprawa Nie potrzebuję przebaczenia Po prostu zarabiam na życie Nie osądzajcie mnie Moglibyście się znaleźć w innym życiu W innych okolicznościach Nie osądzajcie mnie Kolejnej nocy będę musiał spróbować swego szczęścia A jutro się przekonamy Mój znajomy skończył tragicznie Jego sukienka cała była zaplamiona na czerwono Żadnej rodziny, stałego zamieszkania Kolejna ofiara na tej drodze Policja zwyczajnie go odwiozła Ale ktoś zajął jego miejsce następnego dnia Był w domu na święto Dziękczynienia Lecz nie z żywymi Nie osądzajcie mnie Moglibyście się znaleźć w innym życiu W innych okolicznościach Nie osądzajcie mnie Kolejnej nocy będę musiał spróbować swego szczęścia I nie, nie mam zamiaru Sprawić by ktoś dbał o to kim jestem Chodzę ulicami za pieniędzmi To miłosny interes, "Hej skarbie Chodź, nie zostawiaj mnie samego, nie zostawiaj mnie smutnego Będę najsłodszymi pięcioma minutami jakie kiedykolwiek przeżyłeś" Nie osądzajcie mnie Moglibyście się znaleźć w innym życiu W innych okolicznościach Nie osądzajcie mnie Kolejnej nocy będę musiał spróbować swego szczęścia A jutro się przekonamy