Napełnij Ją ========================================== Stoję na stacji benzynowej W ręku trzymam pompę Szef mnie nie lubi, mam twarz jak świstak Olej na rękach i śmierdzę dieselem Oto nadjeżdża gruba ryba z miasta Silnik V8, maszyna pracuje tak pięknie "Napełnij ją synu, bezołowiowa Tam dokąd zmierzam potrzebuję pełnego baku" Z przodu siedzi śliczna rudzielka "Zmierzamy do Vegas, pobieramy się Zatem Napełnij ją synu, nie gap się To prawdziwy diament na jej palcu" Pewnego dnia i ja zabiorę me maleństwo Zatankuję i wyruszę na zachód Znajdę jakoś forsę Obserwuję światła kierujące się na zachód Nie mam forsy do zainwestowania Nie mam perspektyw, ani wykształcenia Miałem szczęście, że dostałem pracę na stacji Ta stara kasa na górnej półce Szef śpi, pomogę sobie Potraktujmy to jako pożyczkę Wyjaśnię to później przez telefon Wezmę wieczorem dziewczynę Zatankuję i wyruszę na zachód Pokażę jej wszystkie jasne światła Zaszalejemy, zanim wrócimy do domu I kiedy przedzieram się przez las Popołudniowe słońce pięknie pochyla się nad świerkami Czuję się jakbym szedł niebiańską polaną Gdzieś gra muzyka Pieniądze są zimne w mej dłoni I głos skądś przemawia "Dlaczego chcesz zabrać tą skradzioną rzecz I jaką radość ci ona przyniesie?" Napełnisz ją smutkiem Napełnisz ją wstydem Napełnisz ją żalem Zanim zdąży wypowiedzieć twe imię Napełnisz ją złością Napełnisz ją winą Będziesz żył bez wizji jutra Napełnisz ją bólem Napełnisz ją ciemnością Napełnisz ją nocą Napełnij ją Jezusem Napełnij ją światłem Napełnij ją duchem Napełnij ją pięknem Napełnij ją niebem Masz całe życie przed sobą Napełnij ją uczciwością Napełnij ją czułością Napełnij ją dziećmi Napełnij ją i przysięgnij, że Będziesz kochał tą dziewczynę całe życie Napełnisz ją życiem Będziesz kochającym mężem Ona będzie twą kochającą żoną Napełnij ją zadowoleniem Napełnij ją radością Napełnij ją miłością Napełnij ją miłością