Szaleję Za Tobą ============================================= Rzut kamieniem od Jerusalem Przemierzałem samotną milę w świetle księżyca Miliony gwiazd rozświetlały mi noc Moje serce zagubione na odległej planecie Krążącej wokół kwietniowego księżyca Wirującego po sklepieniu smutku Bez Ciebie przepadłem Bez Ciebie przepadłem Moje całe królestwo starte na pył Pochłonięte przez morze Szaleję za tobą Szaleję za tobą W ciemnych i wyludnionych dolinach Słyszałem antyczną pieśń smutku Przy każdym kroku myśl o tobie Każdy krok tylko ty Każda gwiazda, drobina piasku Resztki oceanu suszy Powiedzcie, Jak długo jeszcze? Jak długo? Mówią że miasto leży na pustyni Próżność antycznego władcy Lecz to miasto obrucone w gruzy Gdzie wycie wiatru i sępi śpiew Oto dzieło człowieka Wynik jego ambicji Moje życie uczyniłabyś więzieniem Gdybyś została czyjąś żoną Każde więzienie obrócone w pył Moi wrogowie na wolności Szaleję za tobą Szaleję za tobą A jeszcze nigdy w moim życiu Nie byłem tak samotny jak teraz Roszczę prawa do wszystkiego co widzę Lecz jest to bez znaczenia Bo historia nie zna zwycięstw bez miłości Rzut kamieniem od Jerusalem Przemierzałem samotną milę w świetle księżyca Miliony gwiazd rozświetlały mi noc Moje serce zagubione na odległej planecie Która krąży wokół kwietniowego księżyca Wirującego po sklepieniu smutku Bez Ciebie przepadłem Bez Ciebie przepadłem Mimo że nosisz klucze do ruin Wszystkiego co widzę Więzienia obrócone w pył Wrogowie na wolności Me królestwa starte na pył Pochłonięte przez morza Szaleję za tobą Szaleję za tobą