Zimowa Sfora ========================================= Rtęć spada Wstaję z łóżka Zbieram myśli Łapię się za głowę Wydaje się, że zniknęła I w jakiś sposób prześladuje mnie Zimowa sfora Wyjąca na wietrze Spaceruję cały dzień Z szalem owiniętym wokół uszu Szukam mej towarzyszki Muszę wycierać łzy Wydaje się, że zniknęła Zostawiając mnie za wcześnie Jestem mroczny jak grudzień Jestem zimny jak człowiek na Księżycu Wciąż widzę jej twarz Piękną jak poranek Tak łatwo jest pamiętać Pamiętać w ten sposób moją miłość Jedyne co słyszę, to ten samotny dźwięk Zimowa sfora Ściga mnie Nie potrafię rozpalić ognia Tak jak to ona robiła Spędzam całe dni W poszukiwaniu suchego drewna Zasłaniam okna Zamykam drzwi Nie mogę uwierzyć Że jej już tu nie ma Wciąż widzę jej twarz Piękną jak poranek Tak łatwo jest pamiętać Pamiętać w ten sposób moją miłość Jedyne co słyszę, to ten samotny dźwięk Zimowa sfora Ściga mnie Okres radości Okres smutku Tam gdzie zniknęła Z pewnością, z pewnością i ja podążę Rozświetlała mój dzień Rozgrzewała najmroźniejszą noc Zimowa sfora Spostrzegła mnie Wciąż widzę jej twarz Piękną jak poranek Tak łatwo jest pamiętać Pamiętać w ten sposób moją miłość Jedyne co słyszę, to ten samotny, samotny dźwięk Zimowa sfora Dogania mnie